Hałas w szkole a zdrowie i uczenie się dzieci - co mówią badania | IKE
Przegląd badań 14 stycznia 2026

Hałas w szkole to nie tylko dyskomfort. Co wiemy z badań o jego wpływie na zdrowie i funkcjonowanie dzieci

Opracowanie: Zespół badawczy Instytutu Komfortu Edukacji

Nauczyciel wydaje polecenie, uczeń podnosi wzrok - i po chwili pyta sąsiada, co miał zrobić. Nie ma problemu ze słuchem i nie jest nieuważny: w sali, w której szumią rozmowy, przesuwają się krzesła i długo utrzymuje się pogłos, musiał włożyć znacznie więcej wysiłku w oddzielenie głosu nauczyciela od tła niż jego kolega w pierwszej ławce. Ten wysiłek nie jest widoczny z zewnątrz, ale ma swoją cenę - poznawczą i zdrowotną. Poniżej podsumowujemy, co na ten temat mówią badania i czego z nich jeszcze nie wynika.

Dlaczego hałasem w szkole zajmuje się zdrowie publiczne

Instytucje zdrowia publicznego analizują hałas nie dlatego, że bywa irytujący, lecz dlatego, że jest mierzalnym czynnikiem środowiskowym o udokumentowanych skutkach pozasłuchowych. Odczucie irytacji (w literaturze: annoyance) jest tylko jednym z nich - i samo w sobie traktowane jako istotny wskaźnik jakości życia. Obok niego opisuje się zaburzenia snu, reakcje stresowe, skutki sercowo-naczyniowe u dorosłych oraz efekty poznawcze u dzieci [2].

Trzeba to powiedzieć wprost: poziomy hałasu spotykane w typowej sali lekcyjnej nie są poziomami, które uszkadzają narząd słuchu. Problem leży gdzie indziej. Współczesna definicja zdrowia obejmuje także dobrostan oraz zdolność do komunikacji, odpoczynku i pracy umysłowej - a właśnie te obszary hałas w szkole narusza najwcześniej.

Z tego względu Światowa Organizacja Zdrowia formułuje dla sal lekcyjnych osobne zalecenie. W wytycznych Guidelines for Community Noise wskazano, że poziom hałasu tła w klasie w czasie zajęć nie powinien przekraczać ok. 35 dB(A) (LAeq), a czas pogłosu w typowej sali powinien być rzędu 0,6 s [1].

≈ 35 dB(A)

Zalecany przez WHO maksymalny poziom hałasu tła w sali lekcyjnej podczas zajęć [1]. To nie jest próg uszkodzenia słuchu ani granica bezpieczeństwa medycznego - to poziom, przy którym mowa nauczyciela jest dobrze zrozumiała, a słuchanie nie wymaga nadmiernego wysiłku. Wartości tej nie należy mylić z poziomem hałasu generowanego przez samą pracę klasy, który w czasie zajęć jest z natury wyższy.

Dziecko może słyszeć, a mimo to nie otrzymać całego komunikatu

Sygnał i tło

O zrozumiałości mowy decyduje nie sama głośność głosu nauczyciela, lecz jego przewaga nad tłem - tzw. stosunek sygnału do szumu (SNR). Jeśli nauczyciel mówi o 10 dB głośniej niż tło, warunki są dobre; jeśli różnica spada do zera, słuchacz odbiera głos i szum z podobną siłą. Na tę różnicę pracują jednocześnie: rozmowy w sali, korytarz za ścianą, wentylacja, przesuwane krzesła oraz pogłos, czyli energia dźwiękowa odbita od twardych ścian i sufitu, która „rozmazuje” kolejne sylaby na sobie nawzajem. Pogłos jest szczególnie kłopotliwy, ponieważ pogarsza zrozumiałość nawet wtedy, gdy zmierzony poziom dźwięku wydaje się umiarkowany.

Wysiłek słuchowy

Dorosły słuchacz zwykle nie zauważa, że część zniekształconego komunikatu odtwarza sobie sam - na podstawie znajomości języka, tematu i kontekstu. Młodsze dzieci mają w tym mniejszą wprawę: ich zasób słownictwa i doświadczenie językowe są mniejsze, więc trudniej im uzupełnić brakujące fragmenty. Muszą więc przeznaczyć więcej uwagi na samo rozszyfrowanie tego, co zostało powiedziane. Zjawisko to opisuje się jako wysiłek słuchowy. Zasoby poznawcze są ograniczone, więc to, co zostało zużyte na dekodowanie sygnału, nie może w tym samym momencie posłużyć do zrozumienia treści, powiązania jej z wcześniejszą wiedzą i zapamiętania. Nie jest to żadne zaburzenie ani diagnoza - to normalny koszt pracy w trudnych warunkach akustycznych, ponoszony przez każdego, tyle że przez dzieci w większym stopniu.

Co pokazują badania

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Dokument Guidelines for Community Noise (1999) nie jest badaniem empirycznym, lecz opracowaniem eksperckim podsumowującym ówczesny stan wiedzy o hałasie środowiskowym; osobny rozdział poświęcono szkołom i przedszkolom [1]. Wynika z niego wskazanie warunków akustycznych sprzyjających nauczaniu - poziomu tła i czasu pogłosu. Późniejsze Environmental Noise Guidelines for the European Region (2018) zawierają już przegląd dowodów naukowych i formułują zalecenia dotyczące hałasu drogowego, kolejowego i lotniczego, wskazując rozumienie czytanego tekstu u dzieci jako jeden z istotnych efektów ekspozycji na hałas lotniczy [2]. Czego z tych dokumentów nie można wyprowadzić: konkretnej wartości progowej, powyżej której u danego dziecka pojawia się określony skutek zdrowotny.

Europejska Agencja Środowiska (EEA). Raport Environmental noise in Europe 2025 szacuje obciążenie zdrowotne ludności Europy hałasem transportowym na podstawie danych raportowanych w ramach dyrektywy o hałasie w środowisku oraz funkcji ryzyka z przeglądów naukowych. Dla dzieci i młodzieży raport podaje - na danych z 2021 r. - ponad 560 tys. przypadków zaburzeń rozumienia czytanego tekstu, ok. 63 tys. przypadków problemów behawioralnych i ok. 272 tys. przypadków nadwagi przypisywanych ekspozycji na hałas [3]. Wcześniejszy briefing EEA poświęcony wyłącznie dzieciom ujmuje to tak: „Ponad pół miliona dzieci w Europie doświadcza pogorszenia zdolności czytania z powodu hałasu środowiskowego pochodzącego z transportu drogowego, kolejowego i lotniczego” (EEA, The effect of environmental noise on children's reading ability and behaviour in Europe, 2024; tłumaczenie własne) [4]. To zdanie bywa cytowane opacznie, dlatego wymaga komentarza: nie jest to liczba dzieci zdiagnozowanych indywidualnie przez specjalistów, lecz modelowe oszacowanie obciążenia populacyjnego - iloczyn liczby eksponowanych dzieci i ryzyka wyliczonego z badań epidemiologicznych. Dodatkowo szacunki te dotyczą hałasu transportowego, a nie hałasu powstającego wewnątrz sali lekcyjnej.

Badanie RANCH (Stansfeld i in., „The Lancet”, 2005). Międzynarodowy zespół przebadał 2844 dzieci w wieku 9-10 lat z 89 szkół położonych wokół trzech dużych portów lotniczych - Heathrow pod Londynem, Schiphol pod Amsterdamem i Barajas pod Madrytem [5]. Było to badanie przekrojowe: ekspozycję na hałas lotniczy i drogowy w szkole wyznaczono z map i modeli hałasu oraz pomiarów na miejscu, a wyniki poznawcze i zdrowotne zmierzono tymi samymi standaryzowanymi narzędziami we wszystkich trzech krajach; rodzice wypełniali kwestionariusze dotyczące czynników społeczno-demograficznych. Badanie wykazało zależność między przewlekłą ekspozycją na hałas lotniczy w szkole a gorszymi wynikami w rozumieniu czytanego tekstu, utrzymującą się po uwzględnieniu części czynników społeczno-ekonomicznych. Czego stwierdzić nie można: że hałas był jedyną lub bezpośrednią przyczyną gorszych wyników. Badanie przekrojowe opisuje współwystępowanie w jednym punkcie czasu, a szkoły w okolicach lotnisk mogą różnić się od innych także pod względami, których nie ujęto w modelu.

Przegląd systematyczny z metaanalizą (Schiller i in., „Journal of Speech, Language, and Hearing Research”, 2022). Zespół z Uniwersytetu w Liège przeanalizował 31 badań dotyczących dzieci w wieku 6-18 lat, sprawdzając, jak hałas oraz zaburzona jakość głosu mówiącego wpływają na przetwarzanie mowy [6]. Wyniki uporządkowano w trzech wymiarach: rozpoznawania mowy, rozumienia dłuższych wypowiedzi ze słuchu oraz słuchowej pamięci roboczej. Metaanaliza wykazała, że hałas pogarsza poprawność wykonania zadań słuchowych we wszystkich trzech wymiarach, a siła efektu zależy od stosunku sygnału do szumu - im gorszy SNR, tym większy spadek. Osobno analizowano wpływ chrypki i zmęczonego głosu nauczyciela, który okazał się słabszy niż wpływ samego hałasu, ale niezerowy. Ograniczenia: to w większości badania laboratoryjne lub prowadzone w warunkach symulowanych, o różnej metodyce; mierzą doraźne wykonanie zadań, a nie długofalowe efekty edukacyjne.

Polskie badanie terenowe (Polewczyk i Jarosz, „Archives of Acoustics”, 2020). Autorzy udokumentowali kompleksową adaptację akustyczną całego budynku Szkoły Podstawowej nr 340 w Warszawie - jednej z największych szkół podstawowych w Polsce [7]. Przed adaptacją czasy pogłosu w wielu pomieszczeniach były 3-4 razy wyższe od wartości dopuszczalnych w obowiązującej normie PN-B-02151-4:2015-06 [8], a zrozumiałość mowy była bardzo słaba (wskaźnik STI w skrajnym przypadku 0,31). Po adaptacji uśrednione wartości STI w salach wzrosły z ok. 0,5 do ok. 0,7, a zmierzone poziomy dźwięku spadły najbardziej w stołówce (ok. 10 dB) i na korytarzach (ok. 9 dB). Równolegle 378 uczniów i 44 nauczycieli wypełniło autorską skalę odczuwanych zmian. Nauczyciele raportowali poprawę w rozumieniu poleceń przez uczniów, koncentracji, tempie pracy i pamięci krótkotrwałej oraz - jak podsumowują autorzy - „wyraźny spadek zmęczenia uczniów i własnego wysiłku głosowego” (tłumaczenie własne). Ważne zastrzeżenie: część pomiarowa jest obiektywna, ale wszystkie te zmiany w funkcjonowaniu pochodzą z kwestionariuszy wypełnianych po remoncie, w których respondenci oceniali z pamięci stan „przed” i „po”. Nie jest to więc dowód medyczny, lecz spójna, ale subiektywna ocena użytkowników. Charakterystyczny jest jeden rozdźwięk: nauczyciele widzieli wyraźny spadek zmęczenia uczniów, sami uczniowie nie zaraportowali w tym punkcie różnicy.

Hałas z zewnątrz i hałas z wnętrza klasy to nie ten sam problem

W dyskusji o szkołach mieszają się zwykle cztery różne zjawiska. Pierwsze to hałas środowiskowy - drogowy, kolejowy i lotniczy - docierający do budynku z zewnątrz; zajmują się nim dyrektywy, mapy akustyczne i raporty EEA, a ogranicza się go przez lokalizację, przegrody zewnętrzne i działania u źródła. Drugie to hałas generowany wewnątrz: rozmowy, praca w grupach, przesuwane meble, urządzenia. Trzecie to poziom tła, czyli to, co słychać w sali, gdy nikt nie mówi. Czwarte to pogłos - cecha samego pomieszczenia, niezależna od tego, ile hałasu w nim powstaje.

Te zjawiska się nakładają: pogłos wzmacnia hałas własny klasy, a hałas z zewnątrz podnosi tło, na którym pracuje głos nauczyciela. Nie są jednak tym samym problemem, nie mierzy się ich tak samo i nie rozwiązuje tymi samymi środkami. Wynik badania nad hałasem lotniczym nie jest dowodem na skutki hałasu na przerwie, a dobrze zaadaptowana akustycznie sala nie chroni przed hałasem tranzytu pod oknami. Rzetelna diagnoza w szkole wymaga rozdzielenia tych warstw.

Kto ponosi największy koszt złej akustyki

Skutki złych warunków akustycznych rozkładają się nierówno. Z badań nad zrozumiałością mowy wynika, że w tych samych warunkach więcej tracą młodsi uczniowie - mają mniejszą zdolność uzupełniania niepełnego komunikatu na podstawie kontekstu językowego [6]. Uczniowie uczący się w języku, który nie jest ich pierwszym językiem, są w położeniu podobnym: w hałasie znajomość języka przestaje wspierać rozumienie. Trudniejsze warunki dotyczą też dzieci z niedosłuchem, w tym niedosłuchem jednostronnym lub czasowym, oraz uczniów z trudnościami językowymi, dla których obniżona zrozumiałość nakłada się na istniejące ograniczenia. W badaniach nad akustyką szkolną wskazuje się dodatkowo szczególną wrażliwość uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych, korzystających z aparatów słuchowych oraz dopiero przyswajających język nauczania [7].

To nie jest lista rozpoznań medycznych ani grup, którym można coś zdiagnozować na podstawie zachowania w klasie. To wskazanie, że akustyka sali działa jak filtr: warunki, które dla części uczniów są tylko uciążliwe, dla innych stają się realną barierą w dostępie do treści lekcji.

Co z tego wynika dla dyrekcji i nauczycieli?
  • Akustyka jest elementem warunków nauki i pracy, a nie kwestią estetyki wnętrza - dotyczy zarówno uczniów, jak i obciążenia głosowego nauczycieli [7].
  • „Jest głośno” to nie diagnoza. Wrażenie głośności jest punktem wyjścia, ale decyzje remontowe i budżetowe powinny opierać się na pomiarze.
  • Poziom dźwięku i czas pogłosu to dwie różne wielkości. Sala może spełniać oczekiwania co do głośności, a mimo to mieć pogłos psujący zrozumiałość mowy - i odwrotnie.
  • Wymagania dla pomieszczeń szkolnych są w Polsce określone normatywnie (PN-B-02151-4:2015-06) [8]; warto sprawdzić, czy budynek był kiedykolwiek pod tym kątem oceniany.
  • Problemy akustyczne konsultuje się z osobami mającymi kompetencje w akustyce pomieszczeń, a nie wyłącznie z dostawcami wyposażenia.
  • Warto zwrócić uwagę na uczniów, którzy słyszą polecenie, ale go nie wykonują - zwłaszcza młodszych, uczących się w drugim języku i tych z trudnościami słuchowymi lub językowymi.
  • Zachowanie dzieci nie tłumaczy całości problemu. Pogłos jest cechą pomieszczenia i nie zmieni się od dyscypliny na lekcji.

Podsumowanie

Badania nie uprawniają do twierdzenia, że hałas w szkole czyni dzieci chorymi. Uprawniają natomiast do twierdzenia znacznie bardziej praktycznego: w złych warunkach akustycznych ta sama lekcja kosztuje ucznia więcej uwagi, a nauczyciela więcej głosu. Dowody są różnej mocy - od dokumentów eksperckich WHO, przez modelowe szacunki populacyjne EEA i badania obserwacyjne pokazujące zależności, po metaanalizy badań eksperymentalnych i terenowe obserwacje po adaptacji akustycznej - ale wskazują w tym samym kierunku.

Dobra akustyka nie zastąpi dobrego nauczania, wsparcia psychologiczno-pedagogicznego ani sensownej organizacji pracy szkoły. Tworzy natomiast warunki, w których głos nauczyciela może być usłyszany i zrozumiany, a dzieci nie muszą przeznaczać tak dużej części swojej uwagi na walkę z dźwiękowym tłem. To warunek konieczny, choć niewystarczający - i dlatego warto go traktować poważnie.

Bibliografia

  1. World Health Organization, Guidelines for Community Noise, red. B. Berglund, T. Lindvall, D.H. Schwela, WHO, Genewa 1999. iris.who.int/handle/10665/66217
  2. WHO Regional Office for Europe, Environmental Noise Guidelines for the European Region, Kopenhaga 2018. who.int/europe/publications/i/item/9789289053563
  3. European Environment Agency, Environmental noise in Europe 2025, EEA Report, Kopenhaga 2025. eea.europa.eu/en/analysis/publications/environmental-noise-in-europe-2025
  4. European Environment Agency, The effect of environmental noise on children's reading ability and behaviour in Europe, EEA Briefing, 2024. eea.europa.eu/en/analysis/publications/the-effect-of-environmental-noise-on-children
  5. Stansfeld S.A., Berglund B., Clark C. i in., Aircraft and road traffic noise and children's cognition and health: a cross-national study, „The Lancet” 2005; 365(9475): 1942-1949. DOI: 10.1016/S0140-6736(05)66660-3; PMID: 15936421.
  6. Schiller I.S., Remacle A., Durieux N., Morsomme D., Effects of Noise and a Speaker's Impaired Voice Quality on Spoken Language Processing in School-Aged Children: A Systematic Review and Meta-Analysis, „Journal of Speech, Language, and Hearing Research” 2022; 65(1): 169-199. DOI: 10.1044/2021_JSLHR-21-00183; PMID: 34902257.
  7. Polewczyk I., Jarosz M., Teachers' and Students' Assessment of the Influence of School Rooms Acoustic Treatment on Their Performance and Wellbeing, „Archives of Acoustics” 2020; 45(3): 401-417. DOI: 10.24425/aoa.2020.134057.
  8. PN-B-02151-4:2015-06 Akustyka budowlana. Ochrona przed hałasem w budynkach. Część 4: Wymagania dotyczące warunków pogłosowych i zrozumiałości mowy w pomieszczeniach oraz wytyczne prowadzenia badań, Polski Komitet Normalizacyjny, 2015.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje pomiaru akustycznego ani konsultacji ze specjalistą akustyki pomieszczeń.

Zdjęcia oznaczone symbolem AI zostały wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji.